77. rocznica zrzutów na placówkę "Sójka". Lotnicze podsumowanie.

Zaktualizowano: 16 lip 2021

Lotnicze podsumowanie zacznę od Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej ze Słopnic, bo bez Nich nic by się nie działo. To Oni są "siłą sprawczą" wspaniałego historycznego widowiska, które od lat gości w lipcu na Dzielcu.


Prezentuję skoczków

Ale i SRH wiele by nie wskórało gdyby nie życzliwe, ba, nawet więcej niż życzliwe zaangażowanie wójta Słopnic Pana Adama Sołtysa. Dzięki Jego wsparciu mogliśmy liczyć na fundusze pozwalające na większy rozmach strony lotniczej, oraz zaangażowanie wszystkich, niezbędnych służb. Tutaj należy wymienić również nazwisko człowieka, który wziął na swe barki całą komunikację ze służbami i instytucjami , bez których takie wydarzenie nie doszłoby do skutku. Również Jego kontakty z 8 Bazą Lotnictwa Transportowego zaowocowały przelotem C 295 Casa. To Paweł Sułkowski, członek SRH 1PSP AK.


Przelot Casy

Rzut lotniczy stanowili - w liczbie trzech załóg - niezawodni przyjaciele z Aeroklubu Podhalańskiego i Stowarzyszenia Lotnictwa Eksperymentalnego EAA 991 z Łososiny Dolnej. Koledzy: Andrzej Sarata na Zlinie 142, Janusz Miś na Jak - 12 i Jerzy Kołodziej na samolocie Tulak wykonali piękny pokaz, a w drugiej części pokazu Janusz Mis wykonał "słodki desant" na który czekali nasi milusińscy :) Koledzy, składam Wam wielkie podziękowania, bo za każdym razem, przed kolejnym wydarzeniem dzwoniąc, słyszę w słuchawce - kiedy, a nie - za ile! Jesteście fantastycznymi pasjonatami, dla których takie wydarzenia stanowią paliwo do uczestnictwa w następnych. Dziękuję!!!


Słodki zrzut

Nie byłoby pełnej inscenizacji gdyby nie spadochroniarze, ich zaś, gdyby nie było samolotu. Po raz kolejny historycznego AN-2 TD użyczyła Fundacja "Wiedeńczyk", której prezes, Maciej Madej był jednocześnie dyrektorem pokazu. Lecz zanim pokaz nastąpił, trzeba było przygotować jego plan do zatwierdzenia przez ULC. A że wymagania Urząd ma duże, przeto Maciek napracował się bardzo. Ale... wszystko się pięknie udało i wicedyrektorowi MLP oraz dyrektorowi pokazu w jednej osobie bardzo serdecznie dziękuję za pracę społeczną na rzecz społeczności ludzi zakręconych na punkcie historii.

Spadochroniarze biorący udział w operacji "Sójka" to w kolejności alfabetycznej: Adam Biernat, Artur Boszczyk, Jan Mach, Leszek Mańkowski, Marta Milewska, Paweł Rey i Kamila Walczak. Dwie panie i pięciu panów. Wyskoczyliśmy w dwóch zajściach z wysokości 1200 metrów, praktycznie na skraju potężnego frontu burzowego. Chwilę później i... skok nie doszedłby do skutku, bo niebo zakryły chmury o niskich podstawach niosące deszcz.... Ale wszystko pięknie się udało :) Dziękuję spadochroniarzom za dyscyplinę i zaangażowanie, umożliwiające wykonanie pięknego i celnego skoku. Janek Mach i Leszek Mańkowski skakali ze spadochronami celowościowymi, a pozostali z szybkimi. Za pokaz ten spadochroniarze zostali nagrodzeni gromkimi brawami oraz otrzymali stosowne podziękowania w postaci dyplomów wręczonych przez Pana Wójta.


Spadochroniarze z wyróżnieniami oraz wójtem Adamem Sołtysem

Z lotniczych aczkolwiek nie latających wydarzeń należy odnotować obecność naszego kolegi, artysty malarza Roberta Firszta, prezentującego swoje prace, oraz Jana Andrzeja Kujawskiego, który podpisywał swoje wspomnienia wydane drukiem pod tytułem "Charter Pilot". Obaj panowie byli oblegani przez uczestników inscenizacji.


Kpt Kujawski podpisuje swoją książkę

Na koniec - można rzec tradycyjnie - wykonałem parę pokazów modelem akrobacyjnym RC co wzbudziło ogromny aplauz dzieciaków. I ten pokaz zako0ńczył cześć lotniczą tegorocznej inscenizacji. Jeszcze raz składam serdecznie podziękowanie tym wszystkim, którzy choćby w najmniejszym stopniu przyczynili się do jego realizacji!

Leszek Mańkowski



















102 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie