Ostatnie pożegnanie Bronisława ZAWICKIEGO

Dzisiaj, 22 marca 2021 roku na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie, pożegnaliśmy naszego Przyjaciela i członka Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa - Bronisława ZAWICKIEGO.

W ceremonii pożegnania udział wzięła najbliższa rodzina, przyjaciele, lotnicy z Aeroklubu Krakowskiego oraz seniorzy lotnictwa. Żegnały Go również dwa poczty sztandarowe: Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa i Aeroklubu Krakowskiego.

Naszego Kolegę pożegnał w imieniu wszystkich lotników prezes KKSL, Leszek Mańkowski.

Pełny tekst pożegnania poniżej:



Szanowna Rodzino, Szanowni Zebrani.

Zebraliśmy się tu dzisiaj, by pożegnać odchodzącego do „Niebieskiej Eskadry” Bronisława Zawickiego. Dla nas – lotników – po prostu Bronka. Przeżył 92 lata, z których 74 poświecił lotnictwu, i dla lotnictwa.

Jego przygoda z lotnictwem rozpoczęła się w 1946 roku, kiedy to w Krakowie ukończył teoretyczny kurs szybowcowy. W 1947 roku odbył szkolenia szybowcowe do kategorii A i B w Bodzowie pod Krakowem oraz C - w Pińczowie. Również w 1947 roku został członkiem Aeroklubu Krakowskiego. W 1951 roku otrzymał powołanie do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie. Szkolenie podstawowe odbył na samolocie Po-2 (9 eskadra, 3 klucz, 7 grupa). Dalsze szkolenie podchorążego pilota samolotów bombowych przebiegało na UTB-2 i Pe-2.

Wydawać by się mogło, że przed dwudziestolatkiem kariera lotnicza stanęła otworem. Nic bardziej mylnego, gdyż w tamtych smutnych czasach byle pretekst wystarczył, by te marzenia zniweczyć.

W przypadku Bronka prawdopodobnie doszukano się, że ojciec służył w Armii Hallera i w związku z tym młody pilot miast zostać oficerem, został zwolniony z wojska w stopniu starszego sierżanta pilota.

Nie załamało to jednak młodego Bronisława, który zgłosił się do pracy w charakterze mechanika w miejscowym, krakowskim aeroklubie. Po krótkim czasie i po zdaniu egzaminów w 1955 roku został pełnoprawnym mechanikiem lotniczym. I tak Jego kariera potoczyła się dalej w kierunku techniki lotniczej. Mimo, że pracował na ziemi, to jednak w lotnictwie. Kolejno awansował, by w końcu zostać szefem technicznym Aeroklubu Krakowskiego. Nikt lepiej jak my – piloci – nie wie, jak odpowiedzialna jest praca mechanika lotniczego. Jak wiele jej zawdzięczamy. Bezpieczne loty i powroty z zadań. Wreszcie, po prostu – życie! Bronek był wzorem mechanika. Opanowany, skrupulatny, świetny fachowiec. Często prowadził wykłady kształcąc nowe kadry techników i pilotów. W Muzeum Lotnictwa i Astronautyki w Krakowie powierzono mu kierowanie działem technicznym, w którym odrestaurowano wiele pięknych i cennych eksponatów.

Kiedy w 1985 roku przeszedł na emeryturę, dalej udzielał się w Aeroklubie, nadzorując prace młodego szefa technicznego i mechaników. Do Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa wstąpił 7 lutego 1983 roku. Był z nami blisko czterdzieści lat. W tym czasie pełnił odpowiedzialne funkcje w zarządzie i władzach Klubu.

Za swoją pracę zawodową i społeczną był wielokrotnie wyróżniany między innymi: „Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski”, „Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi”, Srebrnym Medalem „Za Zasługi dla Obronności Kraju” i wieloma innymi odznaczeniami.

Był wspaniałym, uczynnym i zorganizowanym kolegą. Takim Go zapamiętamy...

Żegnaj Przyjacielu. Będzie nam Ciebie brakowało.

Cześć Twojej Pamięci!



49 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie