top of page

Uroczystości w Lipnicy Wielkiej

Z okazji wizyty pułkownika Toma Blythe'a - Attache Obrony Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Polsce, odbyły się w dniu 15 września 2022 roku w Lipnicy Wielkiej uroczystości upamiętniające brytyjską pomoc wojskową dla walczącej Polski w czasie II wojny światowej.

Przemawia pułkownik Tom Blythe

Rozpoczęły się pod pomnikiem brytyjskich pilotów zestrzelonych w nocy z 4 na 5 sierpnia 1044 roku przemówieniami gospodarzy i polityków oraz pułkownika Toma Blythe'a. Wygłoszono apel poległych po którym kompania honorowa z 6BPD oddała salwę honorową.


 Prawdziwa historia samolotu Halifax i siedmiu lotników lecących ze swojej bazy we Włoszech do Polski, aby pomóc partyzantom walczącym bohatersko podczas Powstania Warszawskiego. Śledzi życie załogi i jednego wyjątkowego człowieka, ojca, którego nigdy nie znałem. To historia tragedii i straty, przetrwania i odkrycia, zestrzelonego samolotu i polskich partyzantów przybywających z pomocą ocalałym. Kończy się długą podróżą z Kalifornii do Polski, aby spotkać rodziny, które również łączy wyjątkowe połączenie z tym samolotem.
Rosemary Edmeads z Tomaszem Jastrzębskim

Następnie złożono wieńce i kwiaty. Wieniec złożyła pani Rosemary Edmeads, której ojciec zginął w katastrofie Halifaxa. W uroczystości udział wzięły poczty sztandarowe: Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, Stowarzyszenia Seniorów lotnictwa Wojskowego RP Oddział Kraków oraz szkół.

Następnie goście wzięli udział w sympozjum naukowym i koncercie w wykonaniu zespołu Regionalnego Mali Lipczaninie.

W składzie pocztu wystąpili: Krysia Mańkowska, Marek Pietruszka i Henryk Serda. Delegacji przewodniczył Leszek Mańkowski.


Prawdziwa historia samolotu Halifax i siedmiu lotników lecących ze swojej bazy we Włoszech do Polski, aby pomóc partyzantom walczącym bohatersko podczas Powstania Warszawskiego. Śledzi życie załogi i jednego wyjątkowego człowieka, ojca, którego nigdy nie znała. To historia tragedii i straty, przetrwania i odkrycia, zestrzelonego samolotu i polskich partyzantów przybywających z pomocą ocalałym. Kończy się długą podróżą z Kalifornii do Polski, aby spotkać rodziny, które również łączy wyjątkowe połączenie z tym samolotem.

Tekst i foto Leszek Mańkowski.

P.S. Z przykrością stwierdzam, że kolejni organizatorzy zlekceważyli uczestnictwo delegacji seniorów lotnictwa, którzy przybyli wraz ze sztandarami a których zaklasyfikowano "wśród innych pocztów". Tym bardziej jest to przykre, że uroczystość była poświęcona lotnikom, a obecnych na uroczystości lotników nie raczono nawet zauważyć. Nie byliśmy godni nawet wzmianki o naszym uczestnictwie. Wstydźcie się...

49 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page