top of page

15 kwietnia 2026 roku kilkunastu członków KKSL uczestniczyło w wycieczce do Dęblina. Naszym zamiarem było zwiedzenie Muzeum Sił Powietrznych i Lotniczej Akademii Wojskowej.

W podróż wybraliśmy się dwoma prywatnymi mikrobusami, które w sposób komfortowy, w trzy godziny dostarczyły nas na miejsce 😊

Wizytę rozpoczęliśmy od zapalenia znicza pod tablicami poległych lotników - wychowanków Szkoły Orląt.

Dzięki wcześniejszym kontaktom gospodarze czekali już na nas. W Muzeum powitał nas zastępca dyrektora, pan Jakub Mitek i zaprosił do zwiedzenia ekspozycji. Zaczęliśmy zwiedzanie od wystawy przygotowanej na jubileusz 100. lecia Szkoły. Następnie zwiedziliśmy wystawę plenerową, gdzie prezentowane są niemal wszystkie samoloty jakie eksploatowane były w Wojsku Polskim. Po zakończenia zwiedzania Muzeum udaliśmy się do Działu Nauk LAW, gdzie obejrzeliśmy specjalistyczne sale wykładowe oraz trenażery. Zarówno te przeznaczone dla kontrolerów lotów jak i te specjalistyczne dla pilotów i konkretnych rodzajów samolotów oraz trenażer spadochronowy. Wygląda to wszystko bardzo imponująco. No, ale też i takie powinno być, zważywszy, że uczą się tu najwyższej klasy specjaliści wojskowi i cywilni. Na koniec zwiedzania był rodzynek 😊 Mogliśmy zobaczyć w akcji trenażer  samolotu szkolno-treningowego Aeromacchi M 346 Bielik. Trenażer, który w pełni oddaje realizm lotu!

Ostatni punktem było spotkanie z członkami zarządu Dęblińskiego oddziału Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa wojskowego. Przy ciastku i kawie była okazja porozmawiania o roli seniorów w wychowaniu przyszłych pokoleń lotników oraz naszych problemach. Wymieniliśmy się również upominkami. Na ręce Prezesa przekazaliśmy nasz jubileuszowy Medal 60. lecia KKSL, książkę „Słownik encyklopedyczny członków KKSL” oraz wydawnictwa MLP.

Dziękuję kolegom: Kazikowi Zientarskiemi i Markowi Pietruszce za wzorowe przygotowanie wycieczki. Dziękuję również Tomaszowi Kęskowi i Leszkowi Mańkowskiemu za użyczenie mikrobusów a wszystkim uczestnikom za wspaniałą atmosferę.

Relacja: Leszek Mańkowski

 
 
 

14 lutego - "Dzień Zakochanych" - członkowie Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa bawili się szampańsko na wspaniałym koncercie, ze znamiennym przesłaniem - "Con Amore".

Wystąpiła nasza ulubiona Orkiestra Straussowskia "Obligato" pod batutą maestro Jerzego Sobeńko. Koncert odbył się w Sukiennicach, w sali Siemiradzkiego, czyli Muzeum Narodowym. Solistami byli: Magdalena Krzysztoforska - Beucher - sopran i David Beucher - tenor. Prowadziła niezawodna Jolanta Suder, której dziękujemy za zaproszenie. To był piękny wieczór.

Tekst i foto, Leszek Mańkowski

 
 
 

Członkowie Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa hucznie rozpoczęli 2026 rok, uczestnictwem w koncercie naszej ulubionej Orkiestry "Obligato". Tym razem z udziałem znakomitych solistów: Sylwii Frączek - sopran, tenora - Tadeusza Szlenkiera i młodego, ale bardzo obiecującego Krystiana Leśnika. Orkiestra zagrała - a jakże inaczej - pod batutą maestro Jerzego Sobeńko, członka naszego Klubu. Prowadziła niezawodna Jolanta Suder, dzięki której mogliśmy uczestniczyć w tym pięknym koncercie.

Maestro - jak przystało na koncert noworoczny - wybrał najpiękniejsze arie, duety i uwertury operetkowe, oraz porywające walce, polki, i galopy dynastii Straussów.

I nie ma co ukrywać. Krakowska publiczność kocha tą muzykę, czemu daliśmy wyraz śpiewając fragmenty tych najpiękniejszych i najpopularniejszych. Nasi wybitni soliści nawiązali w lot kontakt z publicznością, co stworzyło wiele sympatycznych, humorystycznych i wesołych sytuacji. Pani Jolanta częstowała nas smaczkami zza kulisów oraz imponowała wiedzą na temat wykonywanych utworów.

Osobiście wraz z Krysią czekaliśmy na występ Tadeusza Szlenkiera, którego poznaliśmy dobre piętnaście lat temu. Już wówczas zachwycił nas swoim pięknym głosem. I nie zawiedliśmy się. Pan Tadeusz śpiewa jeszcze piękniej niż kiedyś sprawiając, że jego wykonania są miodem na serce miłośników muzyki. Pięknie śpiewała Sylwia Frączek z którą spotkaliśmy się pierwszy raz, ale mam nadzieję, że nie ostatni. Posiada bowiem piękny głos i znakomicie czuje duety. Dodać należy nienaganne, piękne kreacje w który wystąpiła, a które podkreślają jej walory osobiste. Jest po prostu piękną kobietą...

To znani i uznani. Ale był też debiutant, niespełna czternastoletni Krystian Leśnik - zdobywca pierwszego miejsca programu "Mam Talent". Młody artysta zaskoczył nas pięknym i dojrzałym wykonaniem trudnych operowych utworów. Dostał za to gorące brawa. Niewątpliwie, jeszcze nie raz o nim usłyszymy. Trzymamy mocno kciuki za rozwój jego talentu.

Dwu i pół godzinny koncert minął jak z bicza trzasł! Dodać trzeba, że w przerwie, organizatorzy zadbali o lampkę szampana pod serniczek wiedeński. Jak przystało na tradycyjny koncert. Tradycyjnie już, nie obyło się bez bisów, a po nich "krem de la krem", czyli najpiękniejszy walc "Nad pięknym modrym Dunajem". Najsłynniejsze dzieło Johanna Strassa II, zwane też nieoficjalnym hymnem Wiednia. Zgodnie z tradycją kończy noworoczne koncerty.

Tak więc i my zakończyliśmy i z głową pełną pięknej muzyki udaliśmy się do domów.

Piękny to był koncert...

Wspólna fotka z naszymi artystami
Wspólna fotka z naszymi artystami

Tekst i foto: Leszek Mańkowski, prezes KKSL.

 
 
 
bottom of page